Kancelaria Prezydenta o mundurówkach

 

Sławomir Nowak - my musimy ich zachęcić, żeby chcieli zostać dłużej w armii, w Policji. I to zrobimy i zachęcimy ich, żeby zostali dłużej, natomiast wszyscy, którzy będą wchodzili do nowego systemu będą na nowych zasadach.

 

W cyklicznej audycji TVP Gdańsk zatytułowanej "Wyborcze Prezentacje" prowadzonej przez Małgorzatę Rakowiec i Janusza Trusa wystąpił Sławomir Nowak pełniący obowiązki sekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta ds. kontaktów z Rządem i Parlamentem.

Pod koniec programu redaktor Janusz Trus, zadał następujące pytanie (dokładnie cytuję z nagrania) - Nie może tak być w naszym kochanym kraju, że przystojny 35 letni mężczyzna ma 4 tysiące emerytury ... prządki, górnicy, młodzież - muszą ciężko harować - jest to jawna niesprawiedliwość! Emerytury mundurowe, nic nie mam do tych ludzi, z wielkim szacunkiem do górników, rolników - ale trzeba z tym wszystkim zrobić porządek!
Sławomir Nowak wtrącił z dumą - a kto przeprowadził likwidację emerytur pomostowych?
Janusz Trus - Panie ministrze, co mnie to obchodzi, co ktoś kiedyś zrobił? W dalszym ciągu ten przystojny 35-latek z 4 tysięczną emeryturą fika sobie - przemieszcza się po kraju...
Sławomir Nowak - Ja myślę, że pan redaktor na myśli miał pewnego byłego oficera, byłej - obecnej spec służby, który jest kandydatem pewnej partii na posła... Ten pan ma bardzo przyzwoitą emeryturę, zapewniam państwa...
Natomiast, jeżeli mówimy o emeryturach mundurowych, jest na całym świecie pewną regulacją normalną, że wojsko, policja, mają dedykowane swoje specjalne systemy emerytalne. Bo to jest pewna specyfika pracy. My ten system obecnie obowiązujący, - że po 15 latach odchodzi się na emeryturę - podczas, gdy jako państwo zainwestowaliśmy kupę kasy w wyszkolenie go, daliśmy mu bardzo drogi sprzęt, i on po 15 latach ucieka na emeryturę i to jest oczywiście niedobry system - MY GO ZMIENIMY! Natomiast ja powiem tak, ja się czuję związany z polską armią, trochę się na tym znam, i na pewno nie pozwolę ruszyć obecnie obowiązującego systemu, to byłoby nieuczciwe wobec żołnierzy, którzy obecnie są w służbie. Oni weszli do służby - znając ten system. (Posiadają prawa nabyte - dodał T. Aziewicz). W związku z tym, my musimy ich zachęcić, żeby chcieli zostać dłużej w armii, w Policji. I to zrobimy i zachęcimy ich, żeby zostali dłużej, natomiast wszyscy, którzy będą wchodzili do nowego systemu będą na nowych zasadach.
Janusz Trus - Panie ministrze pan szanuje wojsko, ja też jestem admiratorem wojska, ale też szanuję panią, która tu sprząta za 650 złotych i ma trójkę dzieci na utrzymaniu. Zgoda, tylko musi być świadome społeczeństwo, - jak to dzielimy, dlaczego dzielimy tak, a nie inaczej, a nie może być takiego przełożenia, że ten przysłowiowy, mityczny gość - 35 latek, jakim prawem po 15 latach dostał taką emeryturę?
Sławomir Nowak - pozwala mu na to system utworzony przez naszych poprzedników. Kto był autorem tego systemu? Były minister obrony - on już nie żyje - ale wtedy popsuto system emerytalny służb mundurowych.
Janusz Trus - Zabierzecie się za to panowie?
Sławomir Nowak - Oczywiście, że tak. Natomiast, to będzie system, który będzie obowiązkowy dla nowo wchodzących żołnierzy i policjantów. Dla obecnie służących stworzymy zachętę do tego, żeby pozostawać dłużej w zawodzie.

 

Odpowiadając na pytanie redaktora Trusa dotyczące reformy emerytalnej służb mundurowych, minister wyraźnie zaprezentował bardzo zaangażowaną własną opinię. Zważywszy, że pełni funkcję sekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta, i nadchodzące wybory nie mają wpływu na to miejsce pracy - jego opinia przekładać się może na stanowisko Prezydenta w sprawie reformy emerytur mundurowych.

Osobno należy rozpatrywać przypadek redaktora Trusa, który najwyraźniej "zastygł" w swoich opiniach na kampanii prowadzonej w ubiegłym roku przez Gazetę Wyborczą w celu zdyskredytowania służb mundurowych, którą Gazeta Wyborcza już dawno odszczekała... To ględzenie o prządkach i sprzątaczkach stanowiło przygnębiający przykład kabotyństwa dziennikarza, któremu wypada doradzić, aby w przypadku napaści na niego - wzywał na pomoc: prządki i sprzątaczki. I koniecznie niech od tych skądinąd miłych pań wymaga, żeby zaryzykowały życie w jego obronie.

 

źródło: www.nszzp.pl

 

Projekt i wykonanie Agencja Reklamowa Nmedia www.nmedia.pl